Enzymy nadają miodowi właściwości antybiotyczne i regeneracyjne.
Liczba diastazowa – co oznacza
W świecie apiterapii, czyli leczenia produktami pszczelimi, jednym z najciekawszych parametrów jakości miodu jest liczba diastazowa – jednostka aktywności enzymatycznej wyrażana w jednostkach Schade (JA/g). W dużym uproszczeniu to „miernik żywotności” miodu, który mówi, ile aktywnych enzymów faktycznie pracuje w Twoim słoiku.Enzymy trafiają do miodu dzięki pszczołom. Pochodzą z ich gruczołów ślinowych, ale też z nektaru i spadzi, które przynoszą do ula. Pszczoły dodają je do nakropu, żeby rozłożyć cukry i przekształcić słodki sok roślinny w dojrzały miód. Technicznie liczba diastazowa określa, ile skrobi są w stanie rozłożyć enzymy zawarte w 1 gramie miodu w ciągu godziny w temperaturze 40°C.
To bardzo czuły wskaźnik. Enzymy są delikatne, więc podgrzanie miodu powyżej 40-45°C sprawia, że zaczynają ginąć, a liczba diastazowa gwałtownie spada. Dlatego wysoka wartość tego parametru jest jednym z najlepszych testów świeżości i naturalności produktu, podczas gdy miody sztuczne lub zafałszowane syropem cukrowym praktycznie nie wykazują aktywności enzymatycznej. Zgodnie z normami polskimi i unijnymi miód sprzedawany do spożycia nie może mieć liczby diastazowej niższej niż 8 (z wyjątkiem miodów o naturalnie niskiej zawartości enzymów, np. cytrusowych). (Źródło)
Rekordowe wartości – jakie miody mają najwięcej enzymów
Badania pokazują, że różne odmiany miodu potrafią mocno się różnić pod względem aktywności enzymatycznej. Decydują o tym zarówno roślina miododajna, jak i region czy warunki sezonu.Miód gryczany To absolutny rekordzista aktywności enzymatycznej wśród polskich miodów. Dobre miody gryczane osiągają liczby diastazowe rzędu 28-30 JA/g, co już stawia je wysoko ponad minimum normy. W badaniach notowano jednak wartości od 49,0 aż do spektakularnych 96,5 jednostek Schade – to jeden z najwyższych wyników wśród miodów. (Skubida, P., Semkiw, P., & Teper, D. (2007). Wybrane problemy przekształcania pasiek konwencjonalnych w ekologiczne na przykładzie pasieki Oddziału Pszczelnictwa ISIK w Puławach. Journal of Research and Applications in Agricultural Engineering, 52(4), 59-64.)
Miód wrzosowy Nazywany bywa „mercedesem miodów”; zarówno ze względu na trudność pozyskania, jak i wyjątkowe właściwości. Jego średnia liczba diastazowa mieści się w okolicach 32,7-44,48, ale w niektórych próbkach osiągała zakres od 18,90 aż do 70,50 JA/g. (Skubida, P., Semkiw, P., & Teper, D. (2006). Ekologiczna gospodarka pasieczna. Journal of Research and Applications in Agricultural Engineering, 51(2), 164-170.)
Miód nawłociowy To właśnie ta odmiana, z której słyniemy rodzinnie. W badaniach miód nawłociowy osiągał wartości od 24,08 do 36,0 JA/g. Co ciekawe, miód z Katowic miał 36,0, a z Podkarpacia 32,65 JA/g. Nasz nawłociowy potrafi uderzyć z siłą 31,8 JA/g, czyli wyraźnie wyżej niż przeciętne wartości wielu znanych miodów zagranicznych. (ibid.)
Miód wielokwiatowy Choć kojarzy się z „codziennością”, wcale nie jest słaby pod względem enzymów. Liczba diastazowa miodów wielokwiatowych zazwyczaj plasuje się w przedziale 34,81-50,52 JA/g, co czyni je solidnym wsparciem odporności na co dzień. (ibid.)
Polska gryka a nowozelandzka Manuka
Miód Manuka z Nowej Zelandii przez lata wyrósł na bohatera światowych kampanii marketingowych, wspieranych m.in. przez tamtejszy rząd. Jest postrzegany jako produkt premium, często w bardzo wysokiej cenie.Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej: nasz miód gryczany, rodzimy, ciemny i intensywny, znacznie przewyższa Manukę pod względem aktywności enzymatycznej. Dodatkowo jako miód ciemny wykazuje silniejsze właściwości przeciwutleniające.
Liczba diastazowa Manuki nie jest stała. Badania konkretnych próbek pokazały bardzo dużą zmienność: od skrajnie niskich 1,1 JA/g aż do 28,9 JA/g (Źródło). W części przypadków takie wartości nie spełniałyby standardowych wymagań eksportowych opartych na minimum 8 jednostek.
Miód Manuka nie jest jednak jedną wielką marketingową bzdurą. Kluczowa różnica między nim, a naszymi polskimi bohaterami polega jednak na tym, że Manuka zawiera termostabilne substancje antybiotyczne (związane m.in. z metylglioksalem), które zachowują aktywność po podgrzaniu i podczas długiego przechowywania. To dlatego tak dobrze sprawdza się w produktach, które wymagają obróbki cieplnej. Z perspektywy aktywności enzymatycznej i ceny, polskie miody (przede wszystkim gryczany i nawłociowy) oferują jednak wyraźnie wyższą wartość biologiczną w bardziej przystępnej formie, podczas gdy Manuka wygrywa głównie stabilnością substancji antybiotycznych przy podgrzewaniu oraz globalną siłą marketingu.
Miodowi mocarze – co wybrać dla siebie
Zamiast jednej „gwiazdy”, świat miodu ma kilku prawdziwych mocarzy. Każdy z nich działa trochę inaczej i inaczej smakuje.Miód gryczany – intensywna tarcza dla organizmu To najciemniejszy z miodów nektarowych, o bardzo zdecydowanym, piekącym smaku i charakterystycznym aromacie. Świetnie sprawdza się u osób zmagających się ze skurczami mięśni (niedobór magnezu) czy anemią, ze względu na bogactwo składników mineralnych i związków bioaktywnych. Jako miód ciemny ma silne właściwości przeciwutleniające.
Miód wrzosowy – „mercedes miodów” To miód trudny w pozyskaniu, wymagający specyficznych wrzosowisk i dobrej pogody, dlatego uchodzi za wyjątkowo szlachetny. Ma unikalną, galaretowatą konsystencję i brunatny kolor, a w smaku jest lekko gorzki, bardzo aromatyczny i „mięsisty”. Szczególnie ceni się go przy problemach z prostatą oraz układem moczowym. To właśnie na te obszary organizmu działa najskuteczniej według tradycji apiterapii.
Miód akacjowy – delikatny i przyjazny glikemii To najjaśniejszy z popularnych miodów. Niemal przezroczysty, o bardzo łagodnym, kwiatowym smaku. Bardzo długo pozostaje w formie płynnej, przez co świetnie nadaje się do napojów i deserów. Ma jeden z najniższych indeksów glikemicznych spośród miodów, na poziomie około IG 32–35, dlatego uchodzi za najbardziej rozsądny wybór dla osób dbających o poziom cukru we krwi. Dodatkowo działa osłonowo na żołądek i pomaga regenerować błony śluzowe przewodu pokarmowego.
Spadź iglasta – mineralny koncentrat z lasu W odróżnieniu od miodów nektarowych, powstaje głównie ze spadzi, czyli słodkiej wydzieliny owadów żywiących się sokami roślin, zebranej przez pszczoły z iglaków. Ma w sobie nawet dziewięć razy więcej minerałów niż klasyczne miody nektarowe, co czyni go świetnym wyborem dla osób potrzebujących wsparcia w detoksie i usuwaniu metali ciężkich z organizmu. W smaku jest mniej cukierkowy, bardziej „leśny”, z delikatnie żywiczną nutą.
Sprawdź, który miód jest „Twój” – QUIZ
Wiemy już, że poszczególne miody różnią się nie tylko smakiem, ale też właściwościami zdrowotnymi. Informacji jest mnóstwo, źródeł jeszcze więcej. Łatwo jest w tym wszystkim trochę się pogubić, a nikt nie chce tachać do domu 30 kilogramów różnych miodów.Co więc wybrać… mocny gryczany, elegancki wrzosowy, delikatną akację, a może mineralną spadź iglastą?
Żeby ułatwić wybór, razem z naszym pszczelarzem Maciejem Dmochowskim, przygotowaliśmy prosty quiz, który na podstawie najważniejszych potrzeb (np. wsparcie odporności, układu pokarmowego czy detoks) podpowie, który miód będzie najlepszym sprzymierzeńcem. Możesz go wypełnić bez wychodzenia z artykułu.
Jeśli po rozwiązaniu quizu będziesz chciał jeszcze głębiej wejść w temat jakości i ceny miodu, zajrzyj także do tekstu o tym, skąd biorą się różnice cenowe na słoikach i jak nie dać się nabić w butelkę (a raczej w „miodopodobną” butlę): (Klik!)
🍯 Dobierz swój miód
"Wielokwiat wielokwiatowi nierówny - różnorodność to siła" - Maciej Dmochowski
Twoje miodowe podium:
⚠️ WAŻNE: Miód dodawaj wyłącznie do napojów o temp. max 40-45°C.
W wyższej temperaturze cenne enzymy (lizozym, inhibina) giną bezpowrotnie!
W wyższej temperaturze cenne enzymy (lizozym, inhibina) giną bezpowrotnie!
Zasada 40%: Aby miód był uznany za odmianowy, musi zawierać min. 40% pyłku danej rośliny.
W innym przypadku prawnie jest to "wielokwiat z domieszką".
W innym przypadku prawnie jest to "wielokwiat z domieszką".